Wrażliwość nie czyni nas słabszymi. To ona sprawia, że potrafimy dostrzec człowieka tam,
gdzie inni widzą tylko tłum.
Opowiedz mi o Twojej wrażliwości. Jak ją widzisz, jak ją czujesz…
Ja… wrażliwość widzę jak ciche światło w człowieku, które nie oślepia, tylko rozjaśnia.
Nie błyszczy po to, by zwracać uwagę, lecz po to, by widzieć więcej: szczegóły, emocje, drobne poruszenia, które zwykle umykają spojrzeniu.
To coś jak delikatny radar serca, który wychwytuje niuanse w tonie głosu, spojrzeniu, milczeniu.
Czuję ją jako napięcie między światem zewnętrznym a tym, co dzieje się w środku. Czasem jest błogosławieństwem, bo pozwala rozumieć bez słów. Innym razem bywa ciężarem, bo widzi się zbyt wiele, np. smutek w oczach, które udają uśmiech, lub
fałsz w zdaniu wypowiedzianym z przesadną pewnością.
Wrażliwość to też odwaga, nie miękkość. To umiejętność nie zamykania się, mimo że życie potrafi ranić. Czasem trzeba ją chronić jak płomień na wietrze, bo świat łatwo go zdmuchuje. Ale gdy się ją pielęgnuje, potrafi prowadzić prosto w głąb człowieka, w prawdę, w sens.
Ona mi siłą, drogowskazem i wolną wolą. Oczami, które widzą to, czego czasem nie powinny widzieć…
Oceń swoją wrażliwość. To tylko zabawa, więc potraktuj ją lekko, z ciekawością. Może pokaże Ci coś, co już w sobie masz, tylko o tym zapomniałaś.
Test na Wrażliwość
0%
